Jeśli jest coś, co na pewno wywołuje debatę w sieci, to jest to formułowanie fałszywych twierdzeń z absolutną pewnością. Nowe zdjęcie szeroko udostępnione na Facebooku jest doskonałym dowodem na to. Pokazuje osobę trzymającą jaskrawo różowy znak na środku ulicy z napisem wyraźnymi czarnymi literami: “Nie ma ŻADNEGO imienia dziewczyny zaczynającego się na ‘M’ i kończącego na ‘A'”.
Czytając to, pierwszym odruchem każdego użytkownika Internetu jest przewrócenie oczami i natychmiastowe szukanie odpowiedzi, która pozwoliłaby udowodnić, że znak jest błędny. Efekt? Liczniki komentarzy eksplodują w kilka minut.
Pułapka psychologicznej prowokacji
Dlaczego tego typu posty natychmiast stają się viralem? Psychologowie nazywają to prawem zaangażowania poprzez korekcję. Ludzie nie lubią pozostawiać rażącego błędu bez odpowiedzi, zwłaszcza gdy jest on przedstawiony w tak stanowczy sposób.