Po kolacji szybko wyszedł i wiedziałem, że coś się dzieje. Tego wieczoru, kiedy dziewczyny poszły spać, zadzwoniłem do Jose.
„Jose, co się stało?” zapytałam, ledwo panując nad głosem.
„Melindo, musimy porozmawiać osobiście” – powiedział. Serce mi zamarło.

Przestraszony mężczyzna trzymający się za głowę | Źródło: Pexels
Następnego ranka pośpieszyłem do biura i spotkałem Jose jeszcze przed rozpoczęciem naszej zmiany.
„Powiedz mi” – zażądałem. „Co się stało wczoraj w nocy? Co powiedziały dziewczyny?”
„Melindo, twoje córki… myślą, że ty i Roger wrócicie do siebie. Celowo odstraszają twoich chłopaków” – wyznał.
Zamarłam. „Co masz na myśli?”

Zbliżenie na smutną kobietę ze spuszczonymi oczami | Źródło: Pexels
„Mówili mi o tobie okropne rzeczy. Że jesteś fatalna w gotowaniu, opiece nad nimi… sprzątaniu. Mówili, że jesteś zakupoholiczką i masz problemy z lunatykowaniem. Mówili nawet, że w tym tygodniu sama przyprowadziłaś do domu siedmiu facetów” – wyjaśnił Jose.
Łzy spływały mi po twarzy. „Nic z tego nie jest prawdą, Jose”.
„Wiem. Ale robią to, bo chcą, żebyście z Rogerem wrócili do siebie. Musisz z nimi porozmawiać” – poradził delikatnie.

Kobieta ze łzami w oczach zamyka oczy | Źródło: Pexels
Tego wieczoru wpadłam do domu z ciężkim sercem. Veronica i Casey bawili się w salonie, nieświadomi burzy, która narastała we mnie.
„Dziewczyny, musimy porozmawiać. Już” – powiedziałam stanowczo, zbierając je. Wymieniły nerwowe spojrzenia, ale nic nie powiedziały.
„Wiem, co robiłeś. Okłamywałeś moich chłopaków, żeby ich odstraszyć. Dlaczego?” – zapytałam łamiącym się głosem.
Na początku zaprzeczali. Ale kiedy zagroziłem, że odetnę im kieszonkowe i wakacje, w końcu się przyznali.

Dwie młode dziewczyny siedzą na podłodze naprzeciwko siebie | Źródło: Pexels
„Mamo, chcemy tylko, żebyście z tatą wrócili do siebie. Potrzebujemy obojga rodziców. Potrzebujemy powrotu do naszego dawnego życia” – powiedziała Weronika, a łzy spływały jej po twarzy.
Czułam, jakby moje serce rozpadało się na milion kawałków. „Ale dlaczego nie powiedziałeś mi tego wcześniej?” – zapytałam, dławiąc się łzami.
„Baliśmy się, że się wściekniesz” – wyszeptał Casey.

Zbliżenie młodej dziewczyny patrzącej w górę | Źródło: Pexels
Wziąłem głęboki oddech i wziąłem ich w ramiona. „Rozumiem, ale nie możesz tego zrobić. To niesprawiedliwe wobec mnie ani wobec tych mężczyzn. Musimy o tym szczerze porozmawiać”.
Siedzieliśmy razem, rozmawiając do późna w nocy. Wyjaśniłem, że choć rozumiem ich uczucia, to muszę iść dalej i znaleźć szczęście.